Śmierć – Józef Czechowicz

napisano stacja towarowa
napisano magazyn
dźwig i winda zwieszają ciężki głowy
cokolwiek się zdarzy

wagon czerwone więzienie krów
zatkał okienka pyskami cieląt
ryk żalem kipi ryk i znów
maszyny ciszę mielą

worki na rampie pachną paszą
wieś jest na chwilę jakże nęci
ale nie ma wilgotnego szmeru traw u pęcin
białe lampy noc słodką gaszą

o koła których 8
dobrze wy wiecie gdzie rzeźnia
im hamulcom przyczepom osiom
droga też nie bezbrzeżna

dlaczego deski przepojone smarem
przestały być kwitnącymi sosnami?
dlatego i ceglany dom
stacja towarowa z żelaznym dźwigarem
nie zmiłuje się nad nocą i krowami
krowy na zabicie są

„Zbrodnia” – Boikot

Słuchaj elegancka kobieto:
zimno – a ty w futrze pokazujesz się.
Wkładasz na siebie zwłoki zwierząt,
jesteś cmentarzem – to nie obchodzi cię,
wyobraź sobie małe klatki
a w nich zwierzęta na śmierć skazane.
Żywot ich marny i bardzo krótki
a wszystko by panie chodziły pięknie ubrane.

Czy sztuczne futra nie są dość ciepłe?
Czy sztuczne futra nie są dość ładne?
Czy muszą ginąć zwierzęta biedne?
Czy to kaprysy niezbyt brutalne?

Posłuchaj dobry człowieku:
czy uważasz, że to w porządku jest?
Wychodzisz świtem ze strzelbą w ręku,
idziesz mordować dlatego, że chcesz,
Zabijasz dla futra, zabijasz dla mięsa, zabijasz, żeby forsę mieć.
Łowy udane, tak dużo szczęścia,
czego myśliwy może jeszcze chcieć?
Obiekcje innych odrzucasz precz
tłumacząc wszystkim, że trzeba jeść.

Więc zabij je i zabij ich więcej
i nażryj się, aż dupa ci pęknie.
Więc zabij je i zabij ich więcej
i nażryj się, aż dupa ci pęknie.

Piosenka pochodzi z kasety zespołu Boikot zatytułowanej „Stany odmienności”, wydanej w 1994 r. przez „Silver-Ton”.

„Chrystianizm a świat zwierzęcy” – Mieczysław Skrudlik

Wydawca: Księgarnia Św. Wojciecha, Poznań – Warszawa – Wilno – Lublin 1938. Stron: 111

Kolejna pozycja mająca na celu wykazanie, że chrześcijaństwo prezentuje szczególną życzliwość wobec zwierząt. Książa jest reakcją na pojawiające się w dwudziestoleciu międzywojennym oskarżenia i zarzuty kierowane pod adresem kościoła (np. Marian Zdziechowski, Axel Munthe), iż jest i był całkowicie obojętny w sprawie stosunku człowieka do świata zwierzęcego. Przeczyć temu stanowisku mają cytaty zaczerpnięte z biblii, sztuka kościelna, fantastyczne opowieści o przygodach świętych i oczywiście szeroko komentowane zachowania św. Franciszka. Autor formułuje również tezę, że źródłem skrajnych postaw wobec zwierząt, czyli z jednej strony okrucieństwa, a z drugiej rewizjonizmu prezentowanego przez organizacje ochrony zwierząt, jest myśl oświeceniowa i masoneria. Chrystianizm ma oferować najwłaściwszą drogę, która uwzględnia zarówno autonomię zwierzęcia, jak i potrzeby ludzi uzasadniające na przykład zjadanie zwierząt, lecz już nie dręczenie tych istot. Co jednak istotne, książka Mieczysława Skrudlika jest kolejnym dowodem na to, że przedwojenni przedstawiciele doktryny chrześcijańskiej nie ignorowali problemu traktowania zwierząt przez człowieka.

Spis treści: 1. Echa tradycji kościelnej, 2. O raj dla zwierząt, 3. Zwierzęta a sztuka kościelna, 4. U szczytów, 5. Święci i zwierzęta, 6. Kotka Najśw. Marii Panny, 7. Demony, 8. Pod opiekuńczym płaszczem Bogarodzicy.

„Chrześcijaństwo o dobroci dla zwierząt” – Kazimierz Lubecki

Wydawca: Krakowskie Towarzystwo Opieki Nad Zwierzętami, Kraków 1909. Stron: 40

Kto nie jest dobrym dla zwierząt, nie jest dobrym chrześcijaninem” brzmi motto tej niewielkiej książeczki, w której autor próbuje uzasadnić, iż dobroć dla zwierząt jest jedną z ważniejszych zasad chrześcijaństwa. Tezę tę mają potwierdzać liczne przykłady zaczerpnięte bezpośrednio z Biblii albo z dorobku teoretyków chrześcijańskich (św. Tomasz, Kornelius Lapide, Franciszek Spirago i inni). Praktycznym wyrazem owej dobrotliwej postawy wobec zwierząt mają być konkretne zachowania świętych zaczerpnięte głównie z procesów kanonizacyjnych.

Spis treści: 1. Chrześcijańska teorya o dobroci dla zwierząt, 2. Chrześcijańska praktyka dobroci dla zwierząt.

„Farba znaczy krew” – Zenon Kruczyński

Wydawca: Słowo / Obraz Terytoria, Gdańsk 2008, ISBN: 978-83-7453-862-6. Stron: 273

W pierwszej części książki autor snuje opowieść o życiu myśliwego, od pierwszego zetknięcia z tym sposobem zabijania zwierząt, aż po porzucenie go… po kilkudziesięciu latach. Jest to opowieść o człowieku, w którym dokonywała się przez wiele lat głęboka przemiana. Młodzieńcza fascynacja ojcem, dążenie do zaimponowania mu, tknęły w nim bakcyl myślistwa, który następnie był bezrefleksyjnie kultywowany. Poza momentami, które nieświadomie przygotowywały grunt do spojrzenia na zabijanie zwierząt w innej perspektywy. Zmaganie się z rannym rogaczem do czasu poderżnięcia mu gardła, łzy syna po zabiciu dzika, fatalne samopoczucie po zastrzeleniu pewnego ranka jedynego ptaka na niebie… Przemiana się dokonała w chwili postrzelenia psa goniącego sarnę. Zenon Kruczyński stał się wielkim przeciwnikiem zabijania zwierząt, kierując ostrze swojej krytyki w stronę tak dobrze poznanego myślistwa, czyli pospolitej rozrywki mężczyzn uzbrojonych we współczesną, nowoczesną i doskonałą broń. Ta sekta uprawiająca kult mężczyzny jako istoty wyjątkowej, powołanej do tego, aby czynić ziemię sobie poddaną funkcjonuje w autorytecie prawa i powszechnej moralności. Przeprowadzana od wielu lat kampania kształtująca obraz współczesnego myślistwa doprowadziła do utrwalenia w świadomości społeczeństwa przekonania o dobroczynnej dla przyrody roli myśliwych. Z tymi stereotypami walczy w swej książce Zenon Kruczyński, demaskując płytkość i bezzasadność wszelkich argumentów przemawiających za koniecznością prowadzenia polowań. W drugiej części książki autor przeprowadza wywiady z psychologami, ekologiem, weterynarzem, a także żonami myśliwych, których ocena myślistwa jest również negatywna. Nawet z rozmowy z członkiem zarządu wojewódzkiego okręgu PZŁ wynika refleksja o postępującej degeneracji obecnych myśliwych. „Polowaneczko” uderzało w myślistwo z pozycji obserwatora bezmyślnego zabijania zwierząt, „Farba znaczy krew” rozrywa od środka tę krwawą profesję.

Spis treści: 1. Przedmowa Olgi Tokarczuk, 2. Szczenięce lata…, 3. Rogacz, 4. Ojciec, pan Romek i ja, 5. Ojciec swojego syna, syn swojego ojca, 6. Lis i zając, 7. Wieczorem nie ryczały, 8. Dubeltówka, dzik i słonka, 9. Dwa strzały, 10. Znajomości i przyjaźnie, 11. List do przyjaciela, 12. Koronne argumenty, 13. Kupki buraków, 14. Bóg się pomylił, 15. Wypadki, 16. List do Jacka M., 17. Rozmowa z łowczym wojewódzkim Piotrem Ławrynowiczem, 18. Dlaczego mężczyźni zabijają – rozmowa z Wojciechem Eichelbergerem, 19. Rozmowa z Anną Dodziuk, 20. Gosie. Rozmowa z żonami myśliwych Małgorzatą Szczygieł-Reutt i Małgorzatą Grabarczyk, 21. Rozmowa z sensei Sunyą Kjolhede, 22. Ja – byk, 23. Rozmowa z Ruth Rosenhek w Białowieży, 24. Rozmowa Z Bożeną Montwiłł, 25. Ostatni rozdział? 26. Sen.

„I zwierzęta nie samym chlebem żyją” – Piotr Korda

Wydawca: Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne, Warszawa 1965. Stron: 184

W tej pouczającej książeczce autor zebrał najbardziej charakterystyczne zachowania zwierząt (głównie ssaków), często spotykane, a przy tym błędnie zazwyczaj interpretowane, których opis i wyjaśnienie nie wymagały zbytniego zagłębiania w rozważania teoretyczne. Na podstawie przytoczonych przykładów można stwierdzić, że postępowanie zwierząt nie zawsze bywa jednoznaczne, a w jego interpretacji należy niekiedy brać pod uwagę wiele czynników, tylko pozornie nie związanych z poczynaniem zwierzęcia.

Spis treści: 1. Ostrożnie z wyciąganiem wniosków, 1.1. Nie mierz ich swoją wiarą, 1.2. Tego języka w szkołach nie uczą, 2. Ich wzajemne stosunki, 2.1. Kot by się uśmiał, 2.2. Prawo kwaterunkowe i prawo współżycia, 2.3. Kura kurze nierówna, 2.4. Kto rządzi stadem? 2.5. Macierzyńskie uczucia czy rodzicielskie instynkty, 3. Nasze wzajemne stosunku, 3.1. Dlaczego kot jest taki jaki jest, 3.2. Dawni przodkowie i dzisiejsze skłonności, 3.3. Nieposłuszeństwo czy nieporozumienie, 4. Szkoła życia, 4.1. Pozornie tak, w rzeczywistości inaczej, 4.2. Celowe, a przecież nie wyrozumowane, 4.3. Czy „zapomnianie” bywa pożyteczne, 4.4. Przymusowa „mądrość”, 4.5. Sąd one to wiedzą, 4.6. O zdolnościach wrodzonych i umiejętnościach nabytych, 5. Co one czują, „myślą” i co potrafią, 5.1. Fantastyczni geniusze czy genialna fantazja? 5.2. O błędach, które prowadzą do celu, 5.3. Jak sobie radzą w biedzie, 5.4. Zwierzęta i narzędzia, 5.5. Zatkaj nos i połknij … słoniu!, 6. I zwierzęta nie samym chlebem  żyją, 6.1. Klęska bezczynności, 6.2. „Duch” i ciało, 6.3. Nastroje, narządy … narzekania – czyli z pogranicza medycyny i zoopsychologii, 7. Podstawowe podobieństwa i zasadnicze różnice.

„Ochrona prawna zwierząt” – Genowefa Rejman

Miejsce publikacji: Studia Iuridica. Tom 46. Z zagadnień prawa karnego, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2006, ISSN: 0137-4346, ISBN: 978-83-235-0387-3, s. 253-283

1. Wprowadzenie, 2. Zwierzę jako ogólny przedmiot ochrony prawnej, 3. Analiza ochrony zwierząt wedle ich statusu prawnego. Zwierzęta wolno żyjące, 4. Przestępstwa przeciwko wolności zwierzęcia, 5. Przestępstwa i wykroczenia przeciwko zdrowiu zwierzęcia, 6. Zabijanie zwierząt dzikich – niszczenie siedlisk jako uboczny skutek zachowania człowieka (art. 27 pkt 3), 7. Zabijanie dzikich zwierząt, 8. Zwierzęta udomowione, 9. Zwierzęta bezdomne, 10. Zwierzęta gospodarskie (art. 12 ustawy o ochronie zwierząt), 11. Zwierzęta używane do pracy (art. 14), 12. Zwierzęta wykorzystywane do celów specjalnych, 13. Zwierzęta w ogrodach zoologicznych (art. 19 i 20 ustawy), 14. Zwierzęta drapieżne znajdujące się poza ogrodem zoologicznym, 15. Zwierzęta sportowe, 16. Zwierzęta używane w filmach, 17. Transport zwierząt (art. 24 i 25 ustawy), 18. Uśmiercanie zwierząt (art. 33 ustawy), 19. Nieuzasadnione zabijanie zwierząt, 20. Zabijanie humanitarne, 21. Zwierzęta laboratoryjne – doświadczenia na zwierzętach.

„Polowanie na wilki” – Włodzimierz Wysocki

Biegnę naprzód, ze strachu półżywy,
lecz historia powtarza się znów:
otoczyli mnie znowu myśliwi,
zaroiło się w lesie od psów.

Ustawili się w zwartym szeregu,
i z dwururek celują zza drzew,
młode wilki krwią broczą na śniegu,
wsiąka w ziemię spieniona ich krew.

Trwa polowanie, polowanie trwa bez końca
na drapieżniki, co w rozpaczy szczerzą kły.
Krzyczą myśliwi, psy szczekają, w blasku słońca
na białym śniegu lśnią czerwone ślady krwi.

Żadnych szans nam myśliwi nie dają,
nieuczciwa nie peszy ich gra,
chorągiewki czerwone wieszają,
już od wieków zabawa ta trwa.

Wilk nie może przekroczyć granicy,
bo czerwonych obawia się szmat,
razem z mlekiem matczynym wilczycy
mu na wieki wpojono ten strach.

Trwa polowanie, polowanie trwa bez końca
na drapieżniki, co w rozpaczy szczerzą kły.
Krzyczą myśliwi, psy szczekają, w blasku słońca
na białym śniegu lśnią czerwone ślady krwi.

Mamy ostre i kły i pazury,
może stary odpowie mi wilk,
Czemu jednak boimy się kuli,
czemu ludzki przeraża nas krzyk.

Wilk nie może postąpić inaczej,
i mój koniec przybliża się już,
gdy myśliwy wśród mnie zobaczył,
bez wahania nacisnął na spust.

Trwa polowanie, polowanie trwa bez końca
na drapieżniki, co w rozpaczy szczerzą kły.
Krzyczą myśliwi, psy szczekają., w blasku słońca
na białym śniegu lśnią czerwone ślady krwi.

Nie na wiele nagonka się zdała,
chociaż bałem czerwonych się szmat,
to przed siebie na oślep pognałem,
tak jak więzień ucieka zza krat.

Biegnę naprzód, ze strachu półżywy,
nie powtórzy historia się znów,
otoczyli mnie znowu myśliwi,
lecz nie udał się dzisiaj im łów!

Trwa polowanie, polowanie trwa bez końca
na drapieżniki, co w rozpaczy szczerzą kły.
Krzyczą myśliwi, psy szczekają, w blasku słońca
na białym śniegu lśnią czerwone ślady krwi.